PARAFIA ŚW. ANDRZEJA BOBOLI W RUDZIE WOLIŃSKIEJ

DIECEZJA
SIEDLECKA

   

12 grudnia 2018 r. Imieniny obchodzą: Joanna, Aleksandra, Dagmara

  Przyjdźcie na ucztę!    
LITURGIA SŁOWA



Czytania:
(Iz 40,25-31); (Ps 103,1-2,3-4,8.10);
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

mapa
mapa targeo
 
Wizyta duszpasterska
 
Wypominki
 
Modlitwy
Pacierz, katechizm, litania,modlitwy
 
Przeczytać warto
KIm jest dziewczyna od LOGO ŚDM
Matka Świętego
Cud eucharystyczny w Sokółce
Myśl na nowy tydzień
Słowacja: szokująca rzeźba ofiar aborcji
 
Humor
Biblia na wesoło
Opinie dzieci na temat miłości.
 
Rozważania o życiu
Nie zapomnij o radości
Nie bądź obojętnym
Zwolnij
 
Grupy parafialne
 
Serwis informacyjny KRP

Łuków: awaria sieci wodociągowej

II Turniej Matematyczny "MateMaxus"

Wybrano Zarząd Województwa Podolskiego, Marszałek Artur Kosicki objął urząd

Ogólnopolski Turniej Sztuki Recytatorskiej i Poezji Śpiewanej "Kamień Wiary"

"Kolejowe święto" w ZSP Nr 6 w Siedlcach

Karol Pilecki nadal przewodniczącym Sejmiku

Adwentowe ligawki w Muzeum w Ciechanowcu

Radzyń: W przyszłym roku nowe oświetlenie uliczne

Radzyń Podlaski: Znamy skład komisji Rady Miasta

Wieczór kolęd i pastorałek w Janowie Podlaskim

Wznowiono trzecią nadzwyczajną sesję Sejmiku Województwa Podlaskiego

Słuchaj na żywo KRP


        

 
Ogłoszenia
I Niedziela Adwentu 2018r.
 
Intencje
Msze św.
 
Z dzienniczka św. Fa
Słowa
 
Aktualności
Adwent
Opłatki
WIGILIJNE DZIEŁO POMOCY DZIECIOM 2018r.
100 Rocznica Odzyskania Niepodległości
Dzień Papieski
DNI GMINY WODYNIE 2018r.
Peregrynacja Figury Matki Bożej Fatimskiej
Różaniec do granic
Odwiedziny chorych ...
Dożynki Parafialne 2018r.
Modlitwa za zmarłych
 
Kalendarz parafialny
 
Kancelaria
 
Historia parafii
Początki parafii
Budowa plebanii i nowego kościoła
Zakończenie budowy
 
Menu
Informacje o parafii
Księża
 
Porządek nabożeństw
Msze św. i nabożeństwa
 
Sakramenty
Chrzest
Bierzmowanie
Eucharystia
Pokuta
Namaszczenie chorych
Kapłaństwo
Małżeństwo
 
Spowiedź w katedrze
Dyżury spowiedników w katedrze
 
Linki
Droga Krzyżowa
Gorzkie Żale
Wiadomości
Pismo św.
Biblia w mp3
Liturgia godzin
Katechizm Kościoła Katolickiego
Diecezja Siedlecka
Katolickie Radio Podlasie
EKAI
Episkopat
Opoka
Wymiatacze Ruda
tv powiat
Humanitarni
Gmina Wodynie
Gość Niedzielny
śpiewnik religijny
mateusz
 
 
 
Rekolekcje Adwentowe 2018r.
 
 

 

REKOLEKCJE ADWENTOWE

 

 

W PARAFII ŚW. ANDRZEJA BOBOLI W RUDZIE WOLIŃSKIEJ

09 – 11 GRUDNIA 2018r.

Rekolekcje prowadzi ks. Jacek Świątek

 

09 grudnia 2018r. / niedziela /

Godz. 9.00  - Msza św. z nauką dla wszystkich

Godz. 11.00 - Msza św. z nauką dla wszystkich

 

 

10 grudnia 2018r. / poniedziałek /

Godz. 9.45  -  Spowiedź św. dla wszystkich

Godz. 10.00  - Msza św. z nauką dla wszystkich

Godz. 15.45  - Spowiedź św. dla dzieci

Godz. 16.00 -  Msza św. z nauką dla dzieci

Godz. 17.15  - Spowiedź św. dla wszystkich

Godz. 17.30  - Msza św. z nauką dla wszystkich

 

 

11 grudnia 2018r. / wtorek /

Godz. 10.00  - Msza św. z nauką dla wszystkich

Godz. 16.00 -  Msza św. z nauką dla dzieci

Godz. 17.30  - Msza św. z nauką dla wszystkich

 

 

 
 
Adwent
 
 

 

Adwent to nie wczasy

 

 

– Opanowanie umiejętności milczenia jest równie ważne, jak opanowanie umiejętności mowy – mówi o. Leon Knabit OSB

Z o. Leonem Knabitem OSB rozmawia Radek Molenda

Dlaczego Adwent ma być czasem radosnym?

Dawniej Adwent był traktowany na równi z Wielkim Postem. Jednak obecnie Kościół podkreśla, że Wielki Post kończy się – zanim nastanie zmartwychwstanie Chrystusa – Jego męką. Możemy więc, aby być razem z Jezusem, w jakiś sposób włączać się w tę mękę. Adwent natomiast kończy się od razu zawołaniem „Chwała na wysokości Bogu”. Możemy więc już od początku Adwentu cieszyć się nadchodzącą jutrzenką Bożego Narodzenia.

 

I czuwać, aż Bóg, który nas zbawi, przyjdzie. Co to oznacza?

Liturgia adwentowa wskazuje na pewną postawę człowieka w ogóle. Przypominam sobie afisz przed pielgrzymką Jana Pawła II do Polski, na którym było napisane „Czekamy”, a który kard. Franciszek Macharski skomentował słowami: „Nie czekamy. Wychodzimy naprzeciw”. W Piśmie Świętym czytamy: „Oto Pan przychodzi, wyjdźcie Mu na spotkanie”. Mamy czynnie oczekiwać na przyjście Pana Boga. Adwent przypomina potrójne przyjście: najpierw w Betlejem, następnie przychodzenie wciąż Boga do człowieka, wreszcie trzecie przyjście – na końcu czasów. Adwent zachęca nas do gotowości na przyjście Boga do nas w każdej chwili. To Adwent historyczny, zaktualizowany: Pan Bóg jest i przychodzi. Bądź gotów wyjść Mu na spotkanie.

 

Czy świątobliwi benedyktyni tynieccy potrzebują prostować ścieżki swojego życia dla Pana?

Tak, jak każdy. Kiedy patrzę na siebie i na współbraci – nikogo gotowego na przyjście Pana nie widzę. Może i są, ale to wie tylko Pan Bóg. Ale warto się starać. Czym więcej światła rzucamy na nasze życie, tym więcej jeszcze widać plamek, niedoskonałości. Gdybym miał wszystko wyprostowane, to pewnie już by Pan Bóg mnie zabrał do siebie, ale nie zabiera. Tak więc mimo moich 87 lat wciąż mam ze sobą trudności, nad którymi trzeba wciąż pracować.

 

Ma Ojciec sposób na dobre przeżycie Adwentu?

W klasztorze nie mamy właściwie własnych pomysłów na przeżywanie szczególnych okresów liturgicznych. Każdy taki okres to jest u nas przede wszystkim liturgia oficjum: śpiewy, melodie, klimat, kolor szat, roraty... Jest w duszy coś intymnego, co pozwala przeżyć liturgię nie tylko jako rzeczywistość historyczną, ale też jako prawdziwe uobecnienie. W Adwencie liturgia pomaga mi uobecnić sobie i oczekiwanie na przyjście do nas Boga, i samo Jego przyjście. Tak więc mój sposób to jedynie włączyć się w to, co w klasztorze nam daje liturgia, jej klimat itd.

 

To też pewnie działa w przypadku osób świeckich – dobrze przeżyć Adwent przez włączenie się w adwentową liturgię, rozważanie liturgicznych czytań, uczestnictwo w roratach?

Wszyscy, dla których Eucharystia jest centrum przynajmniej tygodnia, natychmiast wchodzą w symbolikę i problematykę duchową, którą niesie ze sobą liturgia Adwentu. Pozostali natomiast nawet nie wiedzą, że jest coś takiego jak Adwent. Z kolei jako takie pojęcie, że będą święta Bożego Narodzenia, mają dzięki obyczajom handlowym, które nierzadko zaraz po Halloween zaczynają hałaśliwie reklamować świąteczne gadżety.

 

Mówi się, że benedyktyni tynieccy na Adwent i Wielki Post wynoszą ze swoich cel dosłownie wszystko, a potem wnoszą z powrotem jedynie to, co niezbędne, pożyteczne dla duszy. Resztę oddają innym lub wyrzucają.

Takie porządki, kiedy pozbywano się tego, co niepotrzebne, robiło się dawno temu, po rekolekcjach, ale już nawet nie za moich czasów. Ubóstwo ubóstwem, ale jak się było proboszczem czy katechetą, trzeba było mieć jakieś, sznureczki, guziczki, pudełeczka, które się dzieciom zawsze mogły przydać. A w moim wieku myśli się, jak się w ogóle wyzbyć wszystkiego, żeby po mojej śmierci nie było kłopotu, co z tym zrobić. Ale kiedy patrzę czasem po celach braci – mają naprawdę, na szczęście, bardzo niewiele.

 

Może warto, byśmy porobili na Adwent podobne porządki?

Święty Józef, kiedy trafili z Maryją do stajni w Betlejem, zrobił tam porządek na okoliczność narodzenia Jezusa. Wielu ludzi nie ma tego szczęścia, by na co dzień żyć z Bogiem. Warto więc wykorzystać tę sprzyjającą okoliczność Adwentu i jako przygotowanie do świąt porobić porządki w stajni swojego „Ja”. Podjąć jakieś umartwienie, opanować używanie mediów i używek, poprawić relacje z bliźnimi, a w razie potrzeby odbyć gruntowniejszą spowiedź. I przez to wznieść się ponad – cenny skądinąd – świąteczny folklor.

Opanowanie umiejętności milczenia jest równie ważne,
jak opanowanie umiejętności mowy.

 

Potrzebujemy w Adwencie umartwienia?

Każdy człowiek potrzebuje pewnego zdyscyplinowania swojego życia z miłości dla Pana Boga. I tak jak chłopiec dla kochanej dziewczyny uszczupla swój stan posiadania, by kupić jej prezent, lub rezygnuje z ulubionego przyzwyczajenia, by być z nią dłużej w dzień jej urodzin czy imienin, tak i człowiek kochający Boga rezygnuje z pewnych rzeczy, przywiązań czy zwyczajów, przygotowując się do Jego uroczystości. Na przykład śpioch zrywa się codziennie na roraty.

 

Jak to umartwienie może konkretnie wyglądać?

Chodzi najczęściej o drobne, codzienne rzeczy. Chociażby o przyjmowanie drugiego człowieka bez zniecierpliwienia. Niekiedy ktoś nam zawraca głowę, chcielibyśmy go spławić. Ale nie – jak Pan Jezus nie odmawiał człowiekowi żadnej prośby, tak my możemy starać się robić to samo.

 

Można sobie zrobić postanowienia upraszczania życia: w pokarmach, przez ograniczenie korzystania z komputera do tego, co potrzeba. Można opanowywać to, co jest tylko ciekawością, ćwiczyć swoją wolę, by nie być chorągiewką targaną przez wiatr rozmaitych chętek i chęci. Można także umartwiać sobie wzrok: odwrócić głowę, gdy widzimy coś niestosownego, czy też – zamiast pogardy lub utajonej chętki – modlić się za kobiety, które się źle prowadzą, odmawiając za nie „Zdrowaś Maryjo”, albo wezwać ich Anioła Stróża: „Gdzie ty jesteś? Śpisz, do licha? Przecież to jest twoja dusza!”.

Każdy może sobie wyznaczyć umartwienie według swoich potrzeb duchowych, ale i według potrzeby dyscypliny wewnętrznej. Prymas Józef Glemp mówił, że każdy ma swój poziom heroizmu. Dla mnie pewne rzeczy, jak np. zachowywanie milczenia, nie będą umartwieniem, a dla innych to będzie bardzo duże wyzwanie. Jesteśmy skrzywieni grzechem pierworodnym i nasze emocje czasami zasłaniają rozum, zajmujemy się rzeczami niepotrzebnymi, przyjemnościami, które nie dają nam radości, a nas zatruwają.

Adwent to duchowa defilada przed Bogiem,
warto się sprężyć, defilując.

Żołnierz, kiedy ma wolne, chodzi, gdzie i jak chce, ale gdy jest na defiladzie, musi trzymać fason i maszerować z innymi żołnierzami, tak jak przewiduje regulamin. Adwent to trochę taka duchowa defilada przed Bogiem. To nie są wczasy. Warto się sprężyć, defilując przed Panem Bogiem. Ze względu na wszystko dobro, którym nas wciąż obdarza.

 

Jak Ojciec się umartwia?

Nie dość (śmiech). Zwyczajnie, np. postawą ciała, kiedy rozmawiamy. Staram się siedzieć prosto, ale jako staruszek mógłbym się na tej pufie, gdzie siedzimy, położyć. Czasem odmawiam sobie jakiegoś posiłku, wypicia kawy czy nie osłodzenia jej, a lubię słodką! Staram się też nie denerwować na to, co mnie irytuje i złości. Czasem mnie wewnętrznie nosi, ale mówię sobie: „Spokój! Cisza! Pan Bóg to widzi”. To jest opanowanie swojego ducha wobec sytuacji , które są trudne, a na które nie mamy wpływu. Opanowanie umiejętności milczenia jest równie ważne, co opanowanie umiejętności mowy.

 

Trzeba też – jak pisał św. Josemaria Escriva – szukać takiego umartwienia, które nie umartwi innych.

To bardzo ważne. Opowiem historię pewnej dentystki, do której przyszła z wizytą lekarską siostra zakonna. Prosiła, by jej nie znieczulać. „Będę cierpiała dla Pana Jezusa” – tłumaczyła. Gdy lekarka wzięła się do pracy, siostrzyczka z krzykiem podskoczyła na fotelu. I potem znowu. Usłyszała więc: „Chce siostra umartwiać się dla Pana Jezusa, to proszę potłuc sobie cegłę i uklęknąć na tym gołymi kolankami. Ale teraz proszę dać mi pracować”. Dentystka dała jej zastrzyk znieczulający i mogła spokojnie zabrać się do zęba. Umartwianie siebie, kiedy ktoś na tym cierpi, ma z tego powodu jakiś kłopot, jest nieuczciwe. Mamy się tak umartwiać, żeby tego nie było widać.
 

Czego o. Leon Knabit życzy czytelnikom „Idziemy” na Adwent i na Boże Narodzenie?

Żeby w poczuciu odpowiedzialności za siebie, za bliskich i za Kościół, na serio potraktowali swój kontakt z Panem Bogiem. Jezus nas wszystkich kocha, przebacza. Narodził się po to, by za nas wszystkich umrzeć. Życzę wszystkim, żeby wiara w to przykryła wszystko, co jest miłe i piękne, ale traktowane tylko jako folklor, jako tradycja. Żeby ten folklor wtopił się całkowicie w naszą szczerą i czynną miłość do naszego Zbawcy – Emmanuela.

 

źródło:idziemy... http://idziemy.pl/wiara/adwent-to-nie-wczasy/49938/1/

 

 
 
Opłatki
 
 

 

 

Opłatek

 

Jest w moim kraju zwyczaj, że w dzień wigilijny,
Przy wzejściu pierwszej gwiazdy wieczornej na niebie,
Ludzie gniazda wspólnego łamią chleb biblijny
Najtkliwsze przekazując uczucia w tym chlebie.

/ Cyprian Kamil Norwid /

 

 

 

 

 

 

W dzisiejszą niedzielę zostały poświęcone opłatki

na wigilijny stół. Mozna je nabywać każdego dnia 

po Mszy świetej w zakrystii.

 

 

 

 
 
WIGILIJNE DZIEŁO POMOCY DZIECIOM 2018r.
 
 

 

MIŁOSIERDZIE JEST JEDNO

 

 

 

Caritas Diecezji Siedleckiej – jak co roku - włącza się w akcję „Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom”. Świeca Caritas na przestrzeni lat stała się jednym z najważniejszych i najbardziej rozpoznawalnych symboli Wigilii w Polsce. Płomień każdej wigilijnej świecy daje szansę na lepszą przyszłość dzieciom z ubogich rodzin w naszej Ojczyźnie i zagranicą.

 

Historia akcji

 

    Pomysł ogólnopolskiej akcji Caritas, „Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom”, zrodził się w Ośrodku Pomocy dla Dzieci Niepełnosprawnych w Rusinowicach w 1993 roku na zebraniu dyrektorów Caritas Diecezjalnych. W szybkim tempie pomysł zamienił się w nieodłączny symbol polskiej Wigilii, a miliony polskich dzieci w burzliwych czasach przemiany systemowej zaczęły otrzymywać pomoc za pośrednictwem rozwijających się Caritas Diecezjalnych. Od 1996 roku 10 groszy z każdej świecy przeznaczane jest na pomoc dla dzieci żyjących w najuboższych krajach świata, w ostatnich latach są to dzieci – ofiary wojny syryjskiej i irackiej. Od jubileuszowego 2000 roku akcja organizowana jest wspólnie z Diakonią Kościoła Ewangelicko-AugsburskiegoKościoła Ewangelicko-Reformowanego oraz Eleos Kościoła Prawosławnego. Od tego momentu odbywa się także wspólna, ekumeniczna inauguracja. Inicjatywa corocznie spotyka się z życzliwym odzewem. 

 

 
     

Zapraszamy

Copyright 2007 - Realizacja KreAtoR